Tomasz Koper1) przedstawił na tym obrazie mężczyznę jako ziarno. Nie wiadomo, czy został on zasiany, czy już skoszony przez życie. Wiadomo natomiast, że podlewanie odbywa się zgodnie z najwyższymi standardami przydomowego ogrodnictwa.
Dwie eleganckie panie dbają o "ziarno" z pełnym zaangażowaniem. Nie pytają go o zdanie, nie prowadzą konsultacji społecznych, nie organizują ankiet. Po prostu podlewają. Obficie.
Obserwując tę scenę, trudno oprzeć się wrażeniu, że artysta odkrył sekret współczesnych relacji: mężczyzna ma rosnąć, kwitnąć, rozwijać się, przynosić plony, zachowywać pogodę ducha i wdzięczność, nawet gdy siedzi po kostki w kałuży własnych problemów.
A jeśli wygląda na przygnębionego? Cóż. Najwyraźniej otrzymał za mało wody.
Przyglądając się obrazowi, przypomnielismy sobie pewne słynne zdanie z XIX wieku2). W nieco uwspółcześnionej wersji mogłoby ono brzmieć: „Widmo krąży nad męskim rodem - widmo matriarchatu.”
Patrząc na skupionego bohatera „Ziarna”, trudno oprzeć się wrażeniu, że on już to widmo dostrzegł. I właśnie dlatego siedzi cicho. Nie można też wykluczyć, że Tomasz Koper przelał na płótno pewne własne doświadczenia z kobietami. W końcu artyści od wieków korzystają z prawa do twórczej autobiografii. Jedni malują martwą naturę, inni pejzaże, a jeszcze inni wspomnienia dawnych związków.
I dlatego, wbrew pozorom, obraz ten nie jest może aż tak surrealistyczny, jak mogłoby się wydawać. Surrealizm zaczyna się tam, gdzie rzeczywistość przestaje być prawdopodobna. Tymczasem niejeden mężczyzna patrząc na „Ziarno” może westchnąć i powiedzieć: „Surrealizm? Skądże. Przecież ja znam ten dokumentalny gatunek.
PRZYPISY
1. Tomasz Koper należy do najbardziej rozpoznawalnych współczesnych polskich surrealistów. Urodzony w 1976 roku w Kożuchowie, ukończył Akademię Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Tworzy obrazy balansujące między snem, metaforą i psychologiczną obserwacją człowieka. Jego prace, choć pełne fantastycznych wizji, odznaczają się mistrzowskim warsztatem malarskim i niemal fotograficzną precyzją detalu. Koper buduje światy, które wydają się niemożliwe, a jednocześnie zaskakująco znajome. Być może dlatego jego obrazy trafiają zarówno do miłośników klasycznego malarstwa, jak i odbiorców poszukujących w sztuce zagadki, humoru i ukrytych znaczeń.
2. Mowa o pierwszych słowach "Manifestu Komunistycznego" Karola Marksa i Fryderyka Engelsa, który wyszedł drukiem w roku 1848.
👉 Więcej o sztuce i jej nieoczywistych historiach: osinska-mierzejewski.info.