CAPOTE E CAPELO
Niezwykły strój kobiecy z wyspy São Miguel



Ilona Osińska i Piotr Mierzejewski





Portugalski znaczek pocztowy „Regional Dress — Capote e Capelo”.



Fotografie przedstawiające kobiety ubrane w ciężkie, ciemne peleryny z ogromnymi, usztywnionymi kapturami należą dziś do najbardziej rozpoznawalnych — a zarazem najczęściej błędnie interpretowanych — wizerunków kultury ludowej Azorów. Strój ten nie był ubiorem całego archipelagu, lecz przede wszystkim São Miguel, największej wyspy archipelagu azorskiego. Nosił nazwę capote e capelo (czytaj kapote i kapelu) i już w XIX stuleciu budził żywe zainteresowanie przybyszów z Europy i Ameryki.


Określenie capote e capelo odnosi się do dwóch zasadniczych elementów ubioru: capote — długi, szeroki płaszcz o formie peleryny, wykonywany z ciężkiej wełny lub sukna i capelo — wielki, usztywniony kaptur, wzmacniany fiszbinami, wikliną bądź metalowym drutem. Całość tworzyła zwartą, niemal architektoniczną sylwetkę, w której twarz kobiety pozostawała częściowo osłonięta. Dominowała kolorystyka ciemna - czarna lub granatowa - potęgująca wrażenie jednolitej, zamkniętej formy.






Kobiety i dzieczynka w strojach capote e capelo. Koloryzowane cyfrowo zdjęcia z początku XX wieku.





Strój miał charakter przede wszystkim użytkowy. Warunki klimatyczne Azorów, czyli silne wiatry atlantyckie, częste opady, wilgoć i mgły, wymuszały rozwiązania ochronne. Sztywny kaptur działał jak osłona przeciwwiatrowa i przeciwdeszczowa, zaś ciężka peleryna chroniła ciało i odzież przed przemoczeniem. Obok funkcji klimatycznej istniał także wymiar obyczajowy. Ubiór wpisywał się bowiem w katolicki model skromności, ograniczał widoczność sylwetki i zapewniał pewien stopień anonimowości w przestrzeni publicznej.


Francuski podróżnik Raoul de Saint-Arroman pisał:„Kobieta pod capelo staje się niemal nierozpoznawalna można minąć ją na ulicy nie wiedząc, kim jest.” Z kolei portugalski autor opisów wysp, José do Canto, zwracał uwagę na aspekt obyczajowy: „Strój ten odpowiada duchowi skromności, który przenika życie wyspy.”


Rozważając pochodzenie capote e capelo, nie sposób pominąć kwestii genezy samej społeczności São Miguel. Choć archipelag pozostawał terytorium portugalskim od XV wieku, proces jego zasiedlania miał charakter wieloetapowy i wieloetniczny. Pierwsi osadnicy przybywali z Portugalii kontynentalnej — głównie z Algarve, Alentejo i Estremadury. Wraz z rozwojem kolonii korona portugalska dopuściła jednak napływ ludności z innych regionów Europy, poszukując rąk do pracy i osadników zdolnych zagospodarować atlantyckie wyspy.


Szczególnie istotną rolę odegrali przybysze z Niderlandów Południowych — obszarów dzisiejszej Flandrii i Belgii — określani w źródłach jako flamengos. Uczestniczyli oni w kolonizacji kilku wysp archipelagu, zajmując się rolnictwem, handlem i rzemiosłem, a zarazem wnosząc własne wzorce kulturowe. Ślady ich obecności przetrwały w lokalnej toponimii, genealogii niektórych rodów i w elementach kultury materialnej.





Ubiór mieszkańców wyspy São Miguel. Pocztówka sprzed I wojny światowej.





W tym kontekście badacze dopuszczają możliwość północnoeuropejskich inspiracji w kształtowaniu się lokalnych form ubioru. Nie chodzi jednak o prosty „import” stroju z Flandrii, lecz o proces adaptacji, przetwarzania przywiezionych form w nowych warunkach klimatycznych i społecznych. Monumentalny kaptur Capelo, pozbawiony ścisłych odpowiedników w stroju portugalskim kontynentalnym, bywa interpretowany jako rezultat takiej właśnie syntezy: północnoeuropejskich tradycji okryć, iberyjskiej formy płaszcza oraz funkcjonalnych potrzeb życia na wyspach Atlantyku.
Niezwykła forma stroju przyciągała uwagę przybyszów odwiedzających Azory w XIX stuleciu. Mark Twain, który zawinął do Ponta Delgada w 1867 r., notował: „Kobiety Ponta Delgada chodzą okryte osobliwymi, beczkowatymi płaszczami z ogromnymi kapturami, które niemal całkowicie skrywają twarz.”
Brytyjski autor opisów podróżniczych William Bullar zwracał uwagę na funkcjonalność kaptura: „Kaptur jest tak uformowany, by osłaniać twarz przed gwałtownym wiatrem, a zarazem pozwalać patrzeć w dół bez unoszenia głowy.”
Amerykański duchowny i publicysta Charles Dudley Warner podkreślał z kolei jego charakter ochronny: „Nie jest to ubiór ozdobny, lecz obronny — tarcza przeciw wichrom Atlantyku.” Francuski podróżnik Raoul de Saint-Arroman dostrzegał aspekt anonimowości:„Kobieta pod capelo staje się niemal nierozpoznawalna można minąć ją na ulicy nie wiedząc, kim jest.”

Przytoczone przykładowo wypowiedzi zgodnie wskazują, że dla obserwatorów z zewnątrz strój stanowił jeden z najbardziej egzotycznych widoków Europy, mimo że funkcjonował w społeczności w pełni portugalskiej i katolickiej.






Koloryzowana cyfrowa portugalska pocztówka z początku wieku XX.




Pod koniec XIX wieku odnotowywano stopniowy zanik capote e capelo. Angielska podróżniczka Alice Baker zaobserwowała, że „Młodsze kobiety coraz częściej porzucają dawny kaptur na rzecz kapeluszy z Lizbony.” Modernizacja życia, rozwój komunikacji i wpływ mody kontynentalnej sprawiły, że w XX wieku strój wyszedł z codziennego użycia, zachowując się jedynie w folklorze i muzealnictwie.


Dziś dawne fotografie mieszkanek Azorów w capote e capelo, często wykonywane przez fotografów portowych i atelier Ponta Delgada, funkcjonują jako jeden z najbardziej sugestywnych obrazów kultury wyspiarskiej Atlantyku. Monumentalność formy, jednolitość barwy i niemal całkowite ukrycie twarzy nadają tym sylwetkom charakter bliski rzeźbie. W istocie jednak pozostają one świadectwem kulturowej syntezy — powstałej na styku portugalskiej kolonizacji, flamandzkiego współudziału osadniczego oraz klimatycznej rzeczywistości oceanu.






Koloryzowana cyfrowo pocztówka portugalska z początku wieku XX.






MICHAŁKI

czy to i owo sprzed lat

ILONA OSIŃSKA & PIOTR MIERZEJEWSKI

od 2024