MAGDALENA SCHMIDT-GÓRA.
"Czy ja jestem opiekunem mojego brata?"









Statuetka nagrody „Pontifici — Budowniczemu Mostów”, projekt Magdaleny Schmidt-Góry. Dwie twarze tworzą wspólną formę przypominającą rozchyloną księgę na odwrocie której umieszczono biblijne pytanie o odpowiedzialność za brata. Fot. Michał Dąbski, źródło: warszawski KIK.​

​



Statuetka zaprojektowana przez Magdalenę Schmidt-Górę, profesor gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych, dla warszawskiego Klubu Inteligencji Katolickiej stawia przed oglądającym pytanie nader niewygodne, choć znane od tysięcy lat: „Czy ja jestem opiekunem mojego brata?”. Oboje zatrzymaliśmy się przy nim na dłużej.


Wypisane na niewielkiej rzeźbie, zdaje się wymagać odpowiedzi bardziej osobistej, niż gdy napotykamy je pośród wersetów biblijnej opowieści. Ujęła nas bardzo oszczędność tej pracy. Dwie twarze, forma przywodząca na myśl rozchyloną księgę, jedno zdanie. Tyle wystarcza, aby skłonić do namysłu nad odpowiedzialnością, obojętnością i więzią z drugim człowiekiem. Cenimy taką powściągliwość: artystka pozostawiła nam dość miejsca na własne odczucia, nie odbierając przy tym swemu dziełu wyrazistości.


Statuetka towarzyszy nagrodzie „Pontifici - Budowniczemu Mostów”, ustanowionej w 2006 roku z okazji pięćdziesięciolecia warszawskiego KIK. Wyróżnienie przyznawane jest za działalność na rzecz dobra wspólnego, dialogu i pomocy bliźnim. Pierwszym laureatem został profesor Andrzej Zoll. Nagroda obejmuje statuetkę oraz dyplom potwierdzający nadanie tytułu Pontifexa.


Wedle oficjalnego opisu KIK dwie twarze statuetki zachowują odrębność, a zarazem stanowią całość, podobnie jak poszczególne karty składają się na jedną książkę. To porównanie jest nam szczególnie bliskie. Karty mogą zawierać różne słowa, a przecież należą do wspólnej opowieści. Podobnie ludzie - nie muszą myśleć jednakowo, aby pozostawać ze sobą w rozmowie.


W takim odczytaniu rzeźba Schmidt-Góry wyraża ideę porozumienia, które nie wymaga wyrzeczenia się własnej odrębności. Wartość tej myśli odczuwamy również jako dwoje autorów: wspólne spojrzenie na dzieło nie musi oznaczać jednakowych wrażeń. Niekiedy właśnie różnica odczuć daje początek najciekawszej rozmowie. Ciemna, geometryczna podstawa porządkuje kompozycję, podczas gdy jej górna część zachowuje swobodę i miękkość. Forma księgi i ludzkiej twarzy przenikają się zmiana punktu widzenia prowadzi od spotkania z człowiekiem do spotkania z tekstem. Na odwrocie widnieje cytat z Księgi Rodzaju, zapisany po hebrajsku, grecku, łacinie i polsku: „Nie wiem. Czy ja jestem opiekunem mojego brata?”. To odpowiedź Kaina na pytanie Boga o Abla, pochodząca z dziewiątego wersetu czwartego rozdziału tej księgi.


Umieszczenie owych słów na nagrodzie dla osób pomagających innym może zrazu dziwić. Kain usiłuje przecież uchylić się od odpowiedzialności, a za jego wymówką kryje się dokonana zbrodnia. Dlaczego zatem właśnie to zdanie towarzyszy wyróżnieniu za dobro? Odczytujemy ten wybór jako wezwanie do udzielenia własnej odpowiedzi. Laureaci dają ją swoim postępowaniem: dostrzegają człowieka potrzebującego pomocy i uznają, że jego los także ich dotyczy. Pytanie Kaina nie pozwala jednak poprzestać na uznaniu dla cudzej szlachetności. Powraca do nas samych, do naszych decyzji i zaniechań. Przyglądając się statuetce, trudno pozostać wyłącznie bezstronnym widzem.


Wśród nagrodzonych znaleźli się między innymi Krzysztof Czyżewski, Krzysztof Zanussi, Helena Pyz, ksiądz Jan Kaczkowski, ojciec Ludwik Wiśniewski, Tomáš Halík i Adam Strzembosz. Rozmaite drogi życiowe i dziedziny działalności spotykały się tu wokół troski o drugiego człowieka.
Szczególnie wymowny kontekst statuetka zyskała w 2022 roku, gdy nagrodę przyznano zbiorowo osobom pomagającym na granicy polsko-białoruskiej. Uroczystość odbyła się w Białowieży. Pytanie o odpowiedzialność za brata odnosiło się wówczas do pomocy ludziom zmarzniętym, zagubionym i pozbawionym poczucia bezpieczeństwa. Trudno o bardziej dosłowne sprawdzenie, ile znaczą słowa o bliźnim.


Cztery języki inskrypcji pozwalają nam dostrzec jeszcze jeden walor tej pracy. Każdy zapis ma własny rytm i kształt, wszystkie zaś przekazują to samo pytanie. Różnorodność znaków współistnieje ze wspólnotą znaczenia, podobnie jak dwie odrębne twarze współtworzą jedną rzeźbę. W tej zgodności formy i przesłania odnajdujemy szczególną urodę statuetki. Metafora mostu została wyrażona poprzez ludzką obecność, wzajemną relację i słowa domagające się odpowiedzi. Mówi o spotkaniu, które staje się możliwe, gdy cudzy los przestaje być nam obojętny.


Statuetka wpisuje się przy tym głęboko w sakralny nurt twórczości Magdaleny Schmidt-Góry - autorki instalacji poświęconych męce, śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa, od lat związanej również ze Scholą Teatru Węgajty i jej misteriami. Biblijne słowo znajduje w jej sztuce przestrzenną postać i staje się zaproszeniem do skupienia. Tutaj rozważanie religijne prowadzi wprost ku codziennemu obowiązkowi troski o bliźniego. Obojgu nam bliska jest taka obecność sacrum w sztuce: dyskretna, a przecież zobowiązująca, zdolna poruszyć sumienie także poza murami świątyni. Niewielka statuetka przypomina, że odpowiedź na dawne pytanie Kaina dajemy wciąż od nowa własnym życiem.



​




O sztuce i jej nieoczywistych historiach 👉 osinska-mierzejewski.info

​





Michałki nie tylko artystyczne

Ilona Osińska & Piotr Mierzejewski

od 2024