- laska-starosci
- zaba-na-krzyzu1
- nicolas-guagnini
- trabant-pomnik
- ptak-samopoznania
- kostya-lupanov
- waldemar-schroder
- miguel-corrubias
- spodnie-wagina
- herran-satyr
- jezus-maria-incompositus
- walid-ebeid
- walid-ebeid
- walid-ebeid1
- piss-christ
- frida-kahlo
- arkhip-kuindzhi
- archip-kuindzi
- smiling-spider
- cezanne-skulls
- beata-czapska
- frida-diego-banknot
- siemiradzki-kobieta-albo-waza
- siemiradzki
- malcolm-t-liepke
- madonna-kolekcja-obrazow
- hopper-railrod sunset
- lev-trotsky
- tomasz-koper-ziarno
- tomasz-koper-ziarno
- agnieszka-wagner
- kamila-kowalik
- ekslibris
- femme-qui-pisse
- bron-jej
- juan-pantaleon
- rorris-angelika
- totem
- sasna-hitler
- picabia
- francis-picabia
- czarownice
- czarownice
- ilona-osinska
- lampa-filozofow
- szczypas
- hitlerowska-matka-boska
- princess
- madonna-child
- laurie-simmons
- pawiak-sprzedany
- lorenzo-aguirre
- gala-milovskaya
- abel-warshawsky
- xavier-sager
- banksy-toxic-mary
- corrubias-francisco-franco
- balsamarium
- boxer-balsamarium
- modlitewnik
- szablon2
- 3gracje
- jezus-i-hulajnoga
- portret-stalina
- auguste-clesinger
- Surallo-Gajduczeni
- CMENTARZ-RZEZB
- cmentarz-rzezb-w-paryzu1
- salvador-dali
- melkiorre-melis-poster
- karl-goetz-invasion
- blazen
- damska-torebka
- czarna-wiewiorka
- karl-goetz-1923
- lautrec
- susanne-valadon
- otto-dix-burdelmama
- prostytutka
- finkel-fishof
- riccardo-bettazzoni
- schmidt-gora
- samael
- franz-west
- gwalty-na-niemkach
- tomasz-koper-bagaz
- magdalenia-schmidt-gora
Ukrzyżowanie Jezusa.
Mroczna wizja Riccarda Betazzoniego
Riccardo Bettazzoni (MuffIsHot), surrealistyczna wizja Ukrzyżowania, kolaż cyfrowy. Zwielokrotnione ramiona i wydłużone ciało Chrystusa odczytujemy jako przejmujący obraz „ponownego krzyżowania” - cierpienia, do którego kolejne pokolenia dopisują własne winy.
Ukrzyżowanie od stuleci należy do najważniejszych i najczęściej podejmowanych tematów malarstwa religijnego. Kolejne epoki nadają mu własny wyraz, odzwierciedlający zarówno przemiany w sztuce, jak i sposoby przeżywania wiary oraz rozumienia cierpienia. Niektóre przedstawienia budzą skupienie i współczucie, inne wywołują sprzeciw, bywają odbierane jako obraza uczuć religijnych, a nawet świętokradztwo (zobacz ukrzyżowaną żabę). Szczególnie silne emocje pojawiają się wtedy, gdy artysta narusza utrwalony przez tradycję wizerunek Chrystusa. Takie przekroczenie może jednak (i powinno!) skłaniać do ponownego namysłu nad znaczeniem sceny, z którą przez wieki zdążyliśmy się oswoić. Właśnie przed takim doświadczeniem stawia nas mroczna wizja śmierci Jezusa autorstwa Riccarda Bettazzoniego.
Patrząc na jego obraz pierwszej chwili dostrzegamy znajomą scenę: rozpostarte ramiona Chrystusa przybite do belki i głowę w koronie cierniowej, a nad nią tabliczkę z inkrypcją. Ciało wyłania się z ciemności w sposób przywołujący dawne malarstwo religijne. Dopiero gdy spojrzenie nasze przesuwa się w dół, rozpoznanie ustępuje niepokojowi. Tułów wydłuża się, a po jego bokach pojawiają się kolejne pary ramion. Ludzka postać przybiera formę przypominającą wieloczłonowy organizm, coś w rodzaju wija. I wtedy znany wizerunek Męki Pańskiej staje się czymś obcym, trudnym do ogarnięcia i bolesnym w odbiorze.
Praca Riccarda Bettazzoniego skłoniła nas do zastanowienia nad obecnym w chrześcijaństwie przekonaniem, że ludzie swoimi grzechami ponownie krzyżują Chrystusa. Czy zwielokrotnione ciało można zobaczyć jako obraz cierpienia, do którego każde pokolenie dopisuje własny rozdział? Właśnie tak odczytujemy tę kompozycję. Jest to nasza interpretacja, nie zaś potwierdzone objaśnienie intencji autora.
Dawna ikonografia i wyobraźnia grozy
Riccardo Bettazzoni, występujący pod pseudonimem MuffIsHot, jest włoskim artystą samoukiem tworzącym surrealistyczne kolaże cyfrowe. Interesują go dawne symbole, ezoteryka i ciało człowieka. W jego twórczości rozpoznawalne formy zostają poddane przekształceniom, które podważają oczywistość tego, co widzimy. Sam artysta pozostawia odbiorcom swobodę odczytywania prac przez pryzmat własnych doświadczeń. Wśród inspiracji Bettazzoni wymienia Hieronima Boscha, Gustave’a Dorégo, surrealizm i symbolizm, a także opowiadania H.P. Lovecrafta oraz japońskich twórców mangi, między innymi Junjiego Itō. Sięga również do dawnych rękopisów alchemicznych i ezoterycznych. Jego wyobraźnia rozwija się zatem na przecięciu historycznych przedstawień, tajemnej symboliki i współczesnej kultury grozy.
W omawianej kompozycji szczególną rolę odgrywa napięcie pomiędzy malarską materią przedstawienia a niemożliwą anatomią. Ciepłe światło na ciele, brunatne odcienie i głęboka czerń nadają scenie powagę dawnego obrazu pasyjnego, ale rytmiczne powtarzanie ramion zdecydowanie rozsadza jego porządek. Każda kolejna para przedłuża gest męki, a wzrok prowadzony w dół nie znajduje oczekiwanego zamknięcia ludzkiej sylwetki.
Ponownie krzyżowany
Skojarzenie z ponawianiem ukrzyżowania znajduje podstawę w tekstach chrześcijańskich, zarówno starożytnych, jaki współczesnych. W Liście do Hebrajczyków (6,6) pojawia się obraz ludzi, którzy przez odstępstwo od wiary ponownie krzyżują Syna Bożego i wystawiają go na hańbę. Bezpośrednim tematem tego fragmentu jest odejście od wiary, lecz zawarta w nim figura znalazła szersze zastosowanie w religijnym namyśle nad grzechem.
Katechizm Kościoła Katolickiego w punkcie 598 przywołuje przekonanie, że ludzie powracający do grzechów niejako krzyżują Chrystusa na nowo w swoich sercach. Odpowiedzialność za jego mękę zostaje w ten sposób odniesiona również do postępowania samych chrześcijan.
Trzeba jednak zachować istotne rozróżnienie. W nauce katolickiej ofiara Chrystusa jest jednorazowa i definitywna. Obraz ponownego krzyżowania nie oznacza kolejnych fizycznych śmierci zmartwychwstałego Jezusa. Wyraża moralny i duchowy sens ludzkich czynów: grzech jest ponowieniem odrzucenia miłości objawionej na krzyżu.
Ciało obciążone historią
W takim kontekście zwielokrotniona postać z pracy Bettazzoniego nabiera dla nas szczególnej wymowy. Każdą kolejną parę ramion można zobaczyć jako znak następnego pokolenia, które zna opowieść o męce, a mimo to dopuszcza się zbrodni, przemocy, upokorzenia i obojętności. Historia ukrzyżowania została opowiedziana, jego sens objaśniony, lecz cierpienie zadawane przez człowieka człowiekowi trwa i trwa. Wydłużające się ciało staje się w naszym odczytaniu ciałem obciążonym historią. Powtarzalność jego formy odpowiada powtarzalności ludzkich win. Przerażająca anatomia uzmysławia skalę tego, co w codziennym doświadczeniu oglądamy osobno: pojedynczą krzywdę, pojedynczą zdradę, pojedynczy akt okrucieństwa. Tutaj zostają one połączone w jeden organizm, którego deformacja narasta wraz z każdym powtórzeniem.
Niepokoi także podobieństwo tej sylwetki do stawonoga. Twarz pozwala rozpoznać człowieka, podczas gdy pozostała część ciała coraz bardziej wymyka się ludzkiemu kształtowi. Można w tym dostrzec obraz odczłowieczenia dokonującego się pod wpływem przemocy. Ciało ofiary zostaje zdeformowane przez to, co mu uczyniono jego obcość staje się oskarżeniem skierowanym ku sprawcom. Tak odczytana praca przywraca przedstawieniu pasyjnemu zdolność wywoływania wstrząsu. Znany motyw, utrwalony w niezliczonych obrazach, odzyskuje trudną do zniesienia dosłowność cierpienia. Patrząc na tę wizję, myślimy o sprzeczności pomiędzy oddawaniem czci Ukrzyżowanemu a zgodą na świadome krzywdzenie innych. Kolejne ramiona pozostają rozpostarte. W naszej interpretacji każde z nich stawia to samo pytanie: co zmieniliśmy w swoim postępowaniu, skoro tak dobrze znamy już tę historię? Ba, czy zmiana ludzkiej natury jest w ogóle możliwa?
Skolopendra na rycinie z dawnej publikacji przyrodniczej. Rytm segmentów jej ciała i kolejnych par odnóży przywodzi na myśl zwielokrotnioną sylwetkę Ukrzyżowanego w kompozycji Riccarda Bettazzoniego. To podobieństwo form pozwala nam dostrzec w mrocznej wizji artysty obraz męki ponawianej przez ludzkie winy.